Kleszcze -jak nie dać się ugryżć .
Prosty test czy można być zarażonym boreliozą tu pod tym linkiem
Sezon kleszczowy zaczyna się już w marcu, ale główne nasilenie obserwuje się w maju -czerwcu oraz wrześniu i październiku .
I już zaczynam się bać. Kiedyś z przyjemnością chodziłam do lasu na jagody, grzyby i borówki. Teraz też chodzę, ale zaraz po przyjściu do domu wskakuję pod prysznic i zmywam z siebie potencjalne nimfy. Zanim dotrą do miejsca, gdzie mogą się przyssać ! Dokładnie się oglądam. Ubrania wrzucam od razu do prania. Dopiero wtedy jestem spokojna. Nie cierpię tych wstrętnych pajęczaków, zresztą wszelkich innych latających owadów leśnych też nie znoszę. Kupowałam zawsze różne ochronne kremy, dezodoranty i spray, ale to tylko wyrzucane pieniądze. W zeszłym roku odkryłam magiczną moc olejków
i teraz zawsze mam je w samochodzie, gdy wybieramy się do lasu.
Najskuteczniej odstrasza latające krwiopijce olejek z lawendy, limonki, eukaliptusa . Podobno dobrze działa też olejek z trawy cytrynowej, ale tego nie stosowałam. Mam malutki atomizerek -wlewam tam olejek, dodaję odrobinkę wody i spryskuję wszystkie miejsca odsłonięte (z wyjątkiem oczu) oraz ubranie. Ponadto zawsze ubieram się tak, aby utrudnić pajęczakom dojście do skóry czyli spodnie na gumki i bluzki z długim rękawem oraz obowiązkowo czapka na głowę. Nie chodzę tam, gdzie rosną paprocie ani inne chaszcze. Gdy wybieram się na spacer po lesie -idę w południe. Niestety jak wybieram się na grzybobranie, to idę rano -a jest to ulubiona pora kleszczy na szukanie żywiciela.
Kupiłam też specjalny przyrząd do usuwania kleszczy -na wszelki wypadek.
Więcej do poczytania o kleszczach tutaj i tutaj
Objawy Babeszjozy:
dr Burrascano:
- gwałtowny rozwój objawów we wczesnej fazie choroby, często z nagłym pojawieniem się wysokiej gorączki, silnych bólów głowy, potów i zmęczenia (dlatego łatwo jest rozpoznać kiedy nastąpił początek infekcji),
- pocenie się, najczęściej w nocy, ale może być także w ciągu dnia,
- uczucie niemożności wykonania pełnego oddechu, suchy kaszel bez wyraźnej przyczyny,
- bóle głowy – mogą być bardzo silne (obejmują całą głowę, opisywane jakby głowa była „w imadle”
- silne zmęczenie, nie przechodzi po odpoczynku, pogarsza się przy wysiłku fizycznym,
- przytępienie umysłowe i zwolnione reakcje,
- zawroty głowy – bardziej uczucie braku balansu, niż zawroty głowy czy orthostasis,
- objawy zmieniają się szybko, nasilają się co 4 – 6 dni,
- ‘hyper koagulacja’ często jest spotykana u osób z Babeszjozą,
- powiększenie śledziony – występuje rzadko,
- bardzo ciężki przebieg choroby może być wskazówką infekcji Babeszjozą.
Sezon kleszczowy zaczyna się już w marcu, ale główne nasilenie obserwuje się w maju -czerwcu oraz wrześniu i październiku .
I już zaczynam się bać. Kiedyś z przyjemnością chodziłam do lasu na jagody, grzyby i borówki. Teraz też chodzę, ale zaraz po przyjściu do domu wskakuję pod prysznic i zmywam z siebie potencjalne nimfy. Zanim dotrą do miejsca, gdzie mogą się przyssać ! Dokładnie się oglądam. Ubrania wrzucam od razu do prania. Dopiero wtedy jestem spokojna. Nie cierpię tych wstrętnych pajęczaków, zresztą wszelkich innych latających owadów leśnych też nie znoszę. Kupowałam zawsze różne ochronne kremy, dezodoranty i spray, ale to tylko wyrzucane pieniądze. W zeszłym roku odkryłam magiczną moc olejków
i teraz zawsze mam je w samochodzie, gdy wybieramy się do lasu.
Najskuteczniej odstrasza latające krwiopijce olejek z lawendy, limonki, eukaliptusa . Podobno dobrze działa też olejek z trawy cytrynowej, ale tego nie stosowałam. Mam malutki atomizerek -wlewam tam olejek, dodaję odrobinkę wody i spryskuję wszystkie miejsca odsłonięte (z wyjątkiem oczu) oraz ubranie. Ponadto zawsze ubieram się tak, aby utrudnić pajęczakom dojście do skóry czyli spodnie na gumki i bluzki z długim rękawem oraz obowiązkowo czapka na głowę. Nie chodzę tam, gdzie rosną paprocie ani inne chaszcze. Gdy wybieram się na spacer po lesie -idę w południe. Niestety jak wybieram się na grzybobranie, to idę rano -a jest to ulubiona pora kleszczy na szukanie żywiciela.
Kupiłam też specjalny przyrząd do usuwania kleszczy -na wszelki wypadek.
Więcej do poczytania o kleszczach tutaj i tutaj
Objawy Babeszjozy:
dr Burrascano:
- gwałtowny rozwój objawów we wczesnej fazie choroby, często z nagłym pojawieniem się wysokiej gorączki, silnych bólów głowy, potów i zmęczenia (dlatego łatwo jest rozpoznać kiedy nastąpił początek infekcji),
- pocenie się, najczęściej w nocy, ale może być także w ciągu dnia,
- uczucie niemożności wykonania pełnego oddechu, suchy kaszel bez wyraźnej przyczyny,
- bóle głowy – mogą być bardzo silne (obejmują całą głowę, opisywane jakby głowa była „w imadle”
- silne zmęczenie, nie przechodzi po odpoczynku, pogarsza się przy wysiłku fizycznym,
- przytępienie umysłowe i zwolnione reakcje,
- zawroty głowy – bardziej uczucie braku balansu, niż zawroty głowy czy orthostasis,
- objawy zmieniają się szybko, nasilają się co 4 – 6 dni,
- ‘hyper koagulacja’ często jest spotykana u osób z Babeszjozą,
- powiększenie śledziony – występuje rzadko,
- bardzo ciężki przebieg choroby może być wskazówką infekcji Babeszjozą.

Komentarze
Prześlij komentarz